Pandemia koronawirusa zdecydowanie wszystkim w jakiś sposób dała się we znaki. Nasze codzienne życie uległo zmianie, na którą nikt z nas wcześniej się nie przygotowywał. Jaki wpływ miał COVID-19 na internautów?

Mieszkańcy wsi nieco częściej niż mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) w okresie pandemii odczuwali znużenie rutyną domową (37% wobec 31%) i gorzej znosili obostrzenia związane z bezpośrednimi kontaktami międzyludzkimi. Bardziej przeszkadza im konieczność zachowania odległości dwóch metrów od rozmówcy (15% na wsi, 9% w największych miastach), noszenia rękawiczek (22% wobec 15%) i maseczek (45% wobec 41%). W porównaniu z mieszkańcami największych aglomeracji, respondentom mieszkającym na wsi najbardziej brakuje jednak możliwości regularnego chodzenia do kościoła (23% wobec 10%). Jednocześnie w większym stopniu niż mieszkańców miast frustruje ich zamknięcie placówek oświatowych – przedszkoli i szkół (28% wobec 16%), a także brak możliwości korzystania z usług osobistych (32% wobec 26%) oraz – tylko nieco częściej – zamknięcie sklepów i centrów handlowych (24% wobec 21%).

Co ciekawe, pod wpływem wydarzeń z ostatnich miesięcy, mieszkańcy wsi, według własnych deklaracji, częściej niż kiedyś myślą o Bogu i modlą się (14% wobec 5% wśród mieszkańców największych miast), więcej czasu przeznaczają na refleksję i wspomnienia (24% wobec 13%). Częściej niż osoby z największych miast poświęcają uwagę dzieciom (19% wobec 11%). Co zrozumiałe, zdecydowanie częściej spędzają czas na pielęgnacji roślin w ogródku lub w domu (28% wobec 10%). Częściej też robią remonty lub porządkują swój dom (27% wobec 21%).

Natomiast mieszkańcy największych miast gorzej niż mieszkańcy wsi znoszą brak możliwości swobodnego przemieszczania się i konieczność pozostawania w domu (51% wobec 44%). Bardziej frustruje ich również brak aktywności fizycznej (30% wobec 25%). Częściej niż mieszkańcy wsi czują się osamotnieni (43% wobec 33% wśród mieszkańców wsi), co – być może – rekompensują sobie 13 częstszym objadaniem się (24% w największych miastach wobec 18% na wsi) i spożywaniem alkoholu (15% wobec 8% na wsi). Jednocześnie mieszkańcy największych miast w porównaniu z mieszkańcami wsi więcej czasu poświęcają na wysypianie się i wypoczynek (33% wobec 21% na wsi), a także czytają więcej książek niż wcześniej (31% wobec 20%).

Czy powyższe wyniki Was zaskakują? Musimy przyznać, że my nie jesteśmy zdziwieni 😉 Mieszkając na wsi możemy bez problemu spędzać czas na świeżym powietrzu – „miastowi” w pewnym momencie musieli mieć naprawdę ważny powód do opuszczenia swojego domu, co wywoływało frustrację wśród wielu osób – zwłaszcza tych, które mieszkają w mieszkaniach bez balkonu lub tarasu. Z całej sytuacji wyniknęło zarówno dużo plusów, jak i minusów, ale jedno jest pewne – każdy z nas nauczył się czegoś nowego.


Źródło: Komunikat z badań CBOS – „Życie codzienne w czasach zarazy”